Często pytacie

Zapytaj o wszystko, co ci chodzi po głowie

Szesnaście odpowiedzi z zeszytu hostessy: o kuchni, o jadalni, o chłodni i o tym, co zabrać ze sobą.

Jadalnia

O kuchni i stołach na górze

Czy mogę zamówić tylko herbatę i ciasto?

Tak. Hala przyjęć ma kilka stolików, które zostawiamy na takie wizyty. Sękacz, sernik i szarlotka są dostępne od otwarcia, a herbatę przynosimy w szklanym dzbanku z miodem. Nie ma obowiązku zamawiania pełnego obiadu.

Czy kuchnia gotuje bezglutenowo?

Część dań jest naturalnie bez glutenu: ryby z patelni, babka ziemniaczana, kiszka, gulasz bez zasmażki. Kuchnia jednak pracuje na mące, więc nie możemy zagwarantować braku śladów. Powiedz kelnerowi, a szef kuchni dobierze dodatki.

Skąd macie ryby i dziczyznę?

Ryby przywozi rybak z pobliskich jezior, co wtorek rano. Dziczyznę dostajemy od leśników z okolic Puszczy Romińskiej, którzy znają Witolda Borkowskiego od lat. Dzięki temu w karcie rzadko zdarzają się dni bez gulaszu.

Czy dania są duże?

Porcje są solidne, jak w domu na wsi. Zupa wystarcza jako lekki obiad, a danie główne z kartaczami czy kiszką bywa trudne do dokończenia. Jeśli chcesz zejść potem do chłodni, polecamy zupę i rybę zamiast pełnej porcji z mięsem.

Czy można zamówić chleb na wynos?

Jeśli został, owszem. Chleb piecze się raz dziennie około czwartej po południu i do wieczora zwykle znika, bo goście rozchwytują bochenki. Zapytaj hostessę przy wejściu, a odłoży ci jeden pod ladą.

Czy macie dania dla osób na diecie?

Staramy się. Dania wegetariańskie są w karcie na stałe, a osoby, które nie jedzą ryb lub grzybów, mogą poprosić o zamianę dodatków. Z alergiami prosimy o wcześniejszy kontakt, bo szef kuchni chce znać szczegóły, zanim zacznie gotować.

Co z napojami, skoro karta jest krótka?

Mamy kawę, herbatę, lemoniadę z czarnej porzeczki, kompot z suszu, sok i wodę gazowaną z plasterkiem cytryny. Nic poza tym, i szczerze mówiąc, nikt nie narzeka. Kompot z suszu chwalą nawet ci, którzy zamawiali go wyłącznie z ciekawości.

Czy przyjmujecie zamówienia na obiady dla większych grup?

Przy dorosłych gościach, tak. Do dwunastu osób wystarczy zadzwonić dzień wcześniej. Przy większych spotkaniach prosimy o kontakt kilka dni wcześniej, żeby szef kuchni mógł przygotować duże półmiski kartaczy, kiszki i gulaszu.

Zanim zapytasz

Odpowiedzi z zeszytu hostessy

Elżbieta Tkaczyk od pierwszego dnia zapisuje w zeszycie pytania, które padają przy drzwiach. Najpierw tylko dla siebie, żeby wiedzieć, o co ludzie pytają najczęściej, potem dla całej ekipy. Z tych notatek powstała ta strona: dwie listy pytań, o kuchni i o sali, ułożone w kolejności częstotliwości.

Pytania są ułożone według tego, jak często padają, a nie według ważności. Na szczycie listy stoją więc rzeczy zwykłe: czy trzeba rezerwować, czy da się zjeść bez mięsa, czy mogę przyjść sam. Pytania o rzeczy trudniejsze, jak zasady turnieju czy żetony bez wartości, znajdziesz w dalszej części i na osobnych stronach.

Jeśli nie znajdziesz tu odpowiedzi, zadzwoń albo napisz. Odpowiadamy zwykle w ciągu dnia, a kiedy pytanie jest ciekawe, dopisujemy je do zeszytu, żeby następny gość nie musiał pytać drugi raz.

Chłodnia

O sali i grze

Czy żetony naprawdę nie mają żadnej wartości?

Naprawdę. Nie można ich wymienić na pieniądze, bony, przysługi ani przedmioty, nie można ich sprzedać ani kupić. Po zakończeniu wieczoru krupierka zbiera je do szuflady, a przy następnym wieczorze wszyscy zaczynają od tej samej liczby.

Co jeśli komuś skończą się żetony?

Odchodzi od stołu i może usiąść przy innym, gdzie dostaje nową pulę na początek kolejnego rozdania. W turnieju oznacza to koniec udziału, ale nie koniec wieczoru: gość, który odpadł, wraca do jadalni albo siada na krześle pod ścianą.

Ilu graczy mieści jeden stół?

Stół pokerowy mieści osiem osób, blackjackowy siedem. Przy ruletce nie ma ograniczeń, bo gracze stoją lub siadają wokół stołu, ale w praktyce rzadko jest ich więcej niż dziesięciu. Sala mieści łącznie około pięćdziesięciu gości.

Czy zasady wyjaśnicie w innym języku niż polski?

Rozmawiamy po polsku, ale zasady gier wyjaśniamy w prostych słowach i pokazujemy na kartach. Z gośćmi z zagranicy, których zdarza się przyjmować, dogadujemy się też na migi i z uśmiechem, a krupierka cierpliwie powtarza każdy ruch.

Co jeśli nie lubię hałasu?

W chłodni jest cicho, ale jeśli potrzebujesz jeszcze więcej spokoju, poproś o stół najdalej od ruletki. Hostessa zapisze to w księdze i posadzi cię przy ścianie, gdzie dochodzi najmniej dźwięków.

Czy mogę przyjść sam?

Oczywiście. Wielu stałych gości zaczynało właśnie tak. Krupierka wskaże ci stół, przy którym ktoś akurat czeka na partnera, a po godzinie będziesz znał sąsiadów z imienia. Samotność przy naszym stole nie trwa długo.

Co z kartami do pokera, jeśli chcę zagrać z przyjaciółmi?

Wolno ci zarezerwować cały stół dla swojej grupy, o ile liczy co najmniej cztery osoby. Krupierka obsłuży cię przez cały wieczór, a ty wybierzesz odmianę. Własnych kart nie przynosisz, bo używamy tylko tych, które sprawdza krupierka.

Jak długo trwa wieczór przy stole?

Tak długo, jak chcesz, do zamknięcia o wpół do pierwszej w nocy. Niektórzy siadają na godzinę, inni zostają do końca. W turnieju czas jest określony i wynosi mniej więcej cztery godziny, razem z przerwą.